Z miłości do jędrności

W styczniu czytałam artykuł o tym, że postanowienia noworoczne najlepiej robić na wiosnę. Ok, wiosna już jest, ten punkt mamy odhaczony, a więc czas na postanowienia! Jest ich trochę, ale mam jedno takie, które wlecze się za mną od kilkunastu już dobrych lat. Piszę o nim tutaj, bo jest związane z urodą. Ale o tym za chwilę. A tymczasem…

Piękno ze skalpelem w tle

Śledzę na bieżąco różne wydarzenia, obserwuję to co się dzieje i zgroza jeży mi włosy na głowie. Mam jakieś nieodparte wrażenie że w zachodnim społeczeństwie wizerunek kobiety zaczyna się mocno wypaczać. W zasadzie to wizerunek kobiety już wypaczył się dawno, ale teraz zaczynają być wypaczane metody dbania o urodę. Tak jakby w dążeniu do doskonałości wszystkie chwyty były dozwolone. W myśl tego coraz częściej kobiety, aby być piękne sięgają po skalpel.

W dzisiejszych czasach, nakłuwanie, wstrzykiwanie różnych substancji w usta, piersi czy pośladki, czy inne tego typu ingerencje są na porządku dziennym. Jest to tak popularne, że nikt nie zadaje sobie pytania czy to mi zaszkodzi, jak ja się z tym będę dalej czuć? Coraz więcej kobiet korzysta z zabiegów operacji plastycznych, żeby ujędrnić zmniejszyć czy powiększyć to czy tamto.

A tak naprawdę skutków takich zabiegów nie można zupełnie przewidzieć. Idealnym przykładem jest ostatni skandal z wkładkami silikonowymi francuskiej marki PIP, które jak się okazało powodowały raka.

Nie możliwe do spełnienia standardy

Otoczone jesteśmy z każdej strony wizjami pięknych ciał, idealnych twarzy bez zmarszczek, doskonale uczesanych i gęstych włosów. Gdyby tak zrzucić nagle na ulicę kogoś, kto zupełnie się nie orientuje w zasadach ani nie zna reguł rządzących tym światem, wnioski jakie ten ktoś mógłby wysnuć obserwując to co się dzieje dookoła niego mogły by być zaskakujące. Najprawdopodobniej byłby przekonany o tym, że najważniejsze dla nas rzeczy to kremy i biustonosze, bo takich reklam spotkałam najwięcej. Na krótkim kilku kilometrowym odcinku przynajmniej kilkadziesiąt.

Takie reklamy bombardujące nas z każdej strony, bardzo wpływają na naszą podświadomość. Ten wyidealizowany świat ze zdjęć reklam powoduje że kobiety pragną być również tak idealne. Zadałam sobie pytanie dlaczego tak jest, bo przecież zwykłe zdjęcie raczej nie przemieni normalnej myślącej i inteligentnej kobiety w istotę opętaną swoim wyglądem. Musi być coś więcej.


Wszystko dla miłości

No i odpowiedź się znalazła. Ostatni moja znajoma opowiadała mi historię swojej siostry, która niedoceniana i zdradzana przez męża, poczuła się odrzucona i frustrowana. Jej pierwszą myślą było „- Muszę coś ze sobą zrobić, zafunduję sobie operację plastyczną!”. No tak! To jest właśnie to. Każda z nas pragnie się podobać. Chcemy podobać się swojemu mężowi czy chłopakowi, a jeśli go nie mamy to chcemy być atrakcyjne dla potencjalnego partnera. Chcemy się podobać również sobie, po to żeby się dobrze ze sobą czuć.

Kiedy przeanalizowałam swoje odczucia związane z moim wyglądem, to znalazłam potwierdzenie. Chcę podobać się sobie, bo wiem, że kiedy podobam się sobie to podobam się również innym. Jestem gotowa zapłacić za to dużą cenę, ale nie każdą.

Noworoczno – wiosenne postanowienie

Wracam do początku mojego artykułu. Już wiem że chcę się sobie podobać, wiem też dlaczego. A więc zaczynam wiosenny sezon pod hasłem ATRAKCYJNY WIZERUNEK W MIŁOŚCI i to bez skalpela.

Tej wiosny pożegnam mój cellulit na zawsze :) Cellulit mam odkąd pamiętam, raz większy, raz większy, zależy …. no właściwie do tej pory nie wiedziałam od czego to zależy. Sporo ostatnio o tym czytałam, konsultowałam z różnymi specjalistami i postanowiłam przy współpracy z nimi opracować program. Będę co tydzień zdawać relację z moich postępów. Pełen program będzie można zakupić na blogu Naturalnie Piękna, ale tymczasem będę go testować na sobie. Jest połowa kwietnia, a więc jest szansa że rozstanę się z cellulitem do lata.

Komentarze

  1. A.Ch. pisze:

    Program walki z cellulitem – to brzmi ciekawie. Mam nadzieję, że wkrótce zdradzi Pani znacznie więcej szczegółów.

    Jeśli chodzi o wypaczony wizerunek kobiety – to, co mnie najbardziej drażni, to uparte dążenie do ujednolicenia. Nie wiem, czy kiedykolwiek nauczymy się doceniać indywidualność ;)

    • Krystyna Koziarska - Mendonça pisze:

      Doskonała uwaga! przypomina mi się pewien kawał, jak jeden facet wymyślił skrzynkę do golenia twarzy. Zatroskany klient pyta „Ale jak to działa, przecież każdy ma inny kształt głowy, inną twarz…”. Na to twórca wynalazku odpowiada „Tak, ale tylko do pierwszego golenia!”

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Możesz użyć następujących tagów oraz atrybutów HTML-a: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <strike> <strong>