Skóra na wakacjach

Krystyna Koziarska Mendonca

Święta, Święta i po Świętach. A było tak cudownie! Zrobiłam sobie totalny urlop od wszystkiego, wypoczęłam, lekko się opaliłam, czuję się wspaniale wypoczęta. W tym roku jak zwykle co roku, spędziłam ponad 2 tygodnie w Portugalii u rodziny. Pogoda wyjątkowo nam dopisała, było cieplutko i słonecznie. To był naprawdę genialny wyjazd, jak zawsze… a jednak było trochę inaczej niż zazwyczaj.

W tym roku czułam się wyjątkowo dobrze we własnej skórze. Czułam się dokładnie tak, jak widać na zdjęciu, ilustrującym ten wpis. Tak naprawdę moja skóra sprawuje się już dobrze od dłuższego czasu, jednak zawsze w Portugalii mnie wysypuje. Nie wiem czy to zasługa wyjątkowej wilgoci, tamtejszej wody, jedzenia, czy kota rodziców, na którego niestety mam uczulenie (zresztą nie tylko na tego, na każdego kota mam uczulenie:)). A może wszystkiego po trochu, tak czy siak, zsypuje mnie i to porządnie. Do tego niemal za każdym razem jestem tam chora. Jak pisałam, w tym roku było jednak inaczej.

Cudowny niacynamid

Co zrobiłam inaczej? Przede wszystkim miałam solidny arsenał produktów, które zabrałam ze sobą, w postaci kosmetyków własnej produkcji oraz suplementów. Zarówno skóra jak i zdrowie były w doskonałej kondycji. To był ostateczny test, który został zdany na piątkę z plusem.

Pewnie czytelnik jest ciekaw co takiego miałam ze sobą, że aż tak dobrze moja skóra się sprawowała. W zasadzie jeśli chodzi o pielęgnację zewnętrzną, to całą zasługę przypisuję niacynamidowi, który dosypałam zarówno do kremu jak i do serum na bazie kwasu hialuronowego. Szczególnie jestem zadowolona z serum. Skóra jest dużo bardziej jędrna, nawilżona i przede wszystkim gładka! Samo serum nawilża słabo, ale dzięki kwasowi hialuronowemu składniki kremu, który kładłam na serum dużo lepiej się wchłaniały, co zwiększyło znacznie nawilżenie. Przesuszenie, którego nabawiłam się jeszcze będąc w Polsce poszło w niepamięć.

Krem na blizny

Ten sam składnik dosypałam również do kremu, dla mojej szwagierki. W jej kremie, potraktowałam go jako dodatek do innych składników, jako że krem dla niej ma za zadanie głównie zniwelować blizny potrądzikowe. Oczywiście trudno po dwóch tygodniach stwierdzić czy działa na blizny, natomiast skóra znacznie się uspokoiła, nabrała lepszego kolorytu, stała się bardziej matowa i mniej podrażniona. O wynikach tego kremu pewnie jeszcze będę pisać, jeśli efekty stosowania będą zadowalające.

Innymi słowy niacynamid działa koncertowo, na pewno zagości w moich kosmetykach na stałe.

Odpowiednia suplementacja

Pisałam też o suplementach. Tak więc na wycieczkę zabrałam ostropest plamisty, witaminę C, oraz bakterie kwasu mlekowego.

O ostropeście pisałam już wcześniej. Ten wspaniały specyfik powoduje u mnie jedną wspaniałą rzecz. Moja skóra i włosy mniej się przetłuszczają, przy czym zażywanie nie powoduje nadmiernej suchości skóry. Jest to jedyny suplement z fitosteroli, który został ze mną na stałe. Biorę go już od pół roku z przerwami i mimo tego że już dawno odstawiłam tabletki skóra pozostaje zdrowa. To dla mnie naprawdę ogromny sukces, biorąc pod uwagę, że poprzednie ostawianie tabletek kilka lat temu, kiedy jeszcze nie byłam wtajemniczona w tajniki pielęgnacji i suplementacji skończyły się totalną masakrą na skórze i włosach.

Kolejnym moim ulubionym suplementem, jest witamina C, której poświeciłam poprzedni wpis. Myślę ze to główniej jej praz bakteriom kwasu mlekowego zawdzięczam to, że w tym roku przeszłam wyjazd bez choróbska. Nie miałam żadnych dolegliwości, ani ze strony przewodu pokarmowego, ani zatok.

Tym sposobem zaliczam te Święta do wyjątkowo udanych. Czułam się i wyglądałam wspaniale, pogoda była idealna, atmosfera prawdziwie rodzinna i ciepła. Czego więcej można było sobie życzyć?

Komentarze

  1. Marta pisze:

    Stosuję niacynamid od około półtora miesiąca i także widzę efekty. Przede wszystkim skóra ma bardziej ujednolicony kolor – jest jaśniejsza. Jest także bardziej miła w dotyku. Co do wpływu na krostki, chyba także działa. Chociaż stosuję na wszelkie wykwity zmasowany atak (olej lniany, czarna rzepa i witamina c wewnętrznie, a także porządne nawilżanie skóry olejem zmieszanym z żelem hialuronowym), to niacynamid na pewno nie szkodzi.

    Mam także pytanie :) Od jakiegoś czasu mam na kościach policzkowych (i tylko na nich) małe czerwone krosteczki, przypominające potówki. Nie swędzą, nie pieką, skóra jednak jest w tych miejscach czasami zaczerwieniona. Widać je przede wszystkim pod światło. Nie są to chyba żadne zmiany trądzikowe, a przynajmniej na takie nie wyglądają. Raz jest tych krostek więcej, raz mniej. Ostatnio ich przybyło, więc kupiłam w aptece calcium i piję już czwarty dzień maksymalną dawkę, czyli 4 tabletki. Dzisiaj kończę swoją kurację calcium i tych krostek jest jakby mniej, ale całkowicie nie zniknęły. Czy spotkała się Pani z czymś takim? Chętnie posłucham jakiejś rady :)

    • Krystyna Koziarska - Mendonça pisze:

      Tak niacynamid będzie goił wypryski, szczególnie te, które powstają na tle zakażeń grzybiczych. Co do powstających krostek, trudno tak „na oko” określić co to może być. Przyczyn może być wiele. Zapraszam na indywidualne konsultacje. Wolne terminy i zasady konsultacji ogłoszę już wkrótce.

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Możesz użyć następujących tagów oraz atrybutów HTML-a: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <strike> <strong>