Przepis na młodą skórę – Algi morskie

O algach już pisałam we wcześniejszych postach, a konkretnie o spirulinie. Tak algi są nieocenione, nie tylko jeśli chodzi o suplementację, ale również w kosmetyce. Z powodzeniem są wykorzystywane zarówno w gabinetach kosmetycznych, jak i przy produkcji własnych, sporządzanych domową metodą kosmetyków. Podobnie jak różnego rodzaju zioła, również i algi mogą być bardzo pomocne w utrzymaniu naszego ciała w dobrej formie.

Algi dla zdrowia

Algi morskie już przed wiekami były wykorzystywane do celów zdrowotnych. Grecy i Rzymianie używali ich jako środków leczniczych i kosmetycznych. Od wieków ludzie spożywali produkty z dodatkiem alg, jako urozmaicenie codziennej diety, ich wykorzystanie zwiększa naszą żywotność, wzmacnia funkcjonowanie układu odpornościowego, rewitalizuje układ krążenia. O zaletach spożywania alg, już pisałam we wspomnianym wyżej poście.

Będąc jakiś czas temu na Zanzibarze, miałam okazję obserwować kobiety, które zbierały algi. Zawsze rano podczas odpływu plaża zapełniała się kobietami z pobliskiej wioski, które w pocie czoła zbierały algi, następnie zanosiły w płóciennych workach w ustronne miejsce gdzie je suszono, ponownie pakowano i wywożono… przyznam się że nie wiem gdzie :) Zdjęcie tytułujące ten post pokazuje właśnie jak zbiór alg się odbywał.


Algi dla urody

Algi są wykorzystywane przy produkcji takich kosmetyków jak; mydła, płyny czyszczące, naturalne kremy i pianki do golenia, szampony i inne opartych o naturalne komponenty środki higieniczne. Naturalna pielęgnacja tego rodzaju specyfikami przynosi bardzo dobre efekty. Z tego właśnie powodu od przez ponad trzydziestu lat Chile eksportuje do Japonii wielkie ilości alg morskich. Japonia stała się jedną ze stolic światowej produkcji eko kosmetyków. To właśnie tam powstaje wiele marek popularnych naturalnych kremów czy olejów.

Udowodniono, że algi morskie najlepiej wpływają na skórę dojrzałą. To właśnie jej najbardziej przydadzą się te wszystkie mikro i makroelementy, które zawierają algi. Do tego algi, a szczególnie karagenian działa doskonale liftingująco, nawilżająco i łagodząco. Dzięki kosmetykom z dodatkiem alg można dłużej zachować młodą skórę. Mimo że mówi się, iż uroda przemija, algi morskie sprawiają, że na to przemijanie będzie można jeszcze poczekać.

Moje algowe hity

Osobiście preferuję algi w maseczkach, a ostatnio dodaję je również do mojego serum. Sproszkowane algi do domowej maseczki można kupić w sklepach z eko-kosmetykami, lub w internetowych sklepach z półproduktami kosmetycznymi. Warto pod taka maseczkę nałożyć dodatkowo aktywne składniki, na przykład ekstrat z zielonej herbaty, witaminę C lub właśnie karagenian, który jeszcze wzmocni dobroczynne działanie maseczki. Taki algowy kompres doskonale łagodzi skórę, rozjaśnia, odmładza, leczy wypryski, nawilża i liftinguje.

Można tez przygotować sobie specjalną kąpiel, do której również wrzucimy zakupione w sklepach z ekologicznymi produktami algi. Kąpiel w wannie z użyciem alg morskich ma bardzo długą tradycję. Podstawowe działanie, jakie ma przynieść, to poprawa krążenia krwi, relaks całego organizmu, rozluźnienie sztywnych mięśni, łagodzenie bólu, podrażnień i poparzeń. Taka kąpiel będzie też działała anty cellulitowo.

Dieta, kosmetyki czy nawet kąpiele, to doskonały sposób na dostarczenie do organizmu potrzebnych mu życiodajnych substancji. Polecam algi całym sercem, są wspaniałe, moja skóra dziękuje mi za nie każdego dnia, rozświetleniem i gładkością :)

Komentarze

  1. Lena36 pisze:

    ja polecam algi mikroorganiczne; maseczka z nich przygotowana daje rewelacyjne efekty! jedyny minus to niespecjalny zapach, ale można łagodzić kefirem

  2. Anna pisze:

    Witam, jakiś czas temu prosiłam Panią o zamieszczenia informacji nt produktów aloesowych, kosmetyków i co Pani sądzi o zasadności picia aloesu? Który tj. z jakiej firmy należy zakupić ten sok, nektar najlepiej, oczywiście Pani zdaniem, o ile takowe Pani na ten temat ma.
    Ponawiam swoją prośbę i pozdrawiam.

  3. Kasia pisze:

    ?Ja nie używam maseczek algowych ale… polecam regularne robienie maseczek, najlepiej co dwa dni.
    Najlepiej zrobić sobie na początku peeling. Słyszałam że peelingi powinno się robić na suchej skórze lub delikatnie zwilżonej wodą termalną. Drobinki peelingujące nie ślizgają się wtedy po mokrej twarzy a dokładnie ścierają martwy naskórek.
    Później tonikiem przemywamy twarz i nakładamy maseczkę. Najlepiej taką którą możemy zostawić na całą noc na twarzy bo działa jak nawilżający krem do twarzy.

    Kiedyś sama w domu „hodowałam” algi w słoiku i co tydzień zlewałam wodę z nich i używałam jako toniku. Same algi świetnie nadają się do nałożenia na twarz, bardzo prosty i tani sposób dbania o skórę.

    Prawda jest taka, że teraz kobiety są tak zabiegane że ledwo co udaje nam się wygospodarować kilkadziesiąt minut w tygodniu na zrobienie porządnej maseczki…. Szkoda.

  4. Malwinka pisze:

    Absolutnie kocham maseczkę trójalgową i tak jak pani poleca daję pod nią serum z ekstraktem z zielonej herbaty. Skóra po takim zabiegu jest absolutnie piękna :)

Odpowiedz na „MalwinkaAnuluj pisanie odpowiedzi

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Możesz użyć następujących tagów oraz atrybutów HTML-a: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <strike> <strong>