Powstrzymać starzenie

Dziś natchnienie do napisania dzisiejszej publikacji samo mnie znalazło :) Wreszcie przyszła do mnie książka, którą zamówiłam jakiś czas temu. Otwarłam ją na przypadkowej stronie i znalazłam bardzo ciekawy temat, który interesuje mnie już od dłuższego czasu. Chodzi o stosowanie antyoksydantów w pielęgnacji skóry.

O co chodzi z tymi przeciwutleniaczami?

Antyoksydanty czyli przeciwutleniacze, jak sama nazwa wskazuje, spełniają jedną funkcję. Wstrzymują lub opóźniają procesy utleniania.

Podczas utleniania komórkowego wytwarzają się wolne rodniki, czyli reaktywne formy tlenu. Wolne rodniki utleniają lipidy, które znajdują się w błonie komórkowej komórek skóry. W efekcie prowadzi to do uszkodzenia komórek oraz zmian zwyrodnieniowych we włóknach kolagenowych. Wolne rodniki są przyczyną pojawiania się zmarszczek, wysychania skóry, zmniejszenia jędrności i elastyczności skóry oraz ogólnego przyspieszeni procesu starzenia.

Stosując substancje o właściwościach antyutleniających jesteśmy w stanie mocno opóźnić te niekorzystne dla naszej skóry. Do najbardziej popularnych zalicza się witaminy C,E i A. Jednak dziś chcę poruszyć temat dwóch innych mniej znanych ale bardzo cennych dla naszej skóry substancji.

Kwas Alfa-liponowy – ALA

Został odkryty w latach 50-tych XX wieku. Badacze z California Berkley University wykazali, że jest on jednym z głównych antyoksydantów. Jest on bardzo skuteczny sam w sobie, ale również potęguje działanie innego przeciwutleniacza, witaminy C.

Pozwolę sobie w tym miejscu wtrącić słów kilka na temat witaminy C. Jest to potężna broń w walce ze starzeniem się skóry, jednak ma jedna zasadniczą wadę. Zachowuje swoją stabilność tylko w odpowiednio niskiej temperaturze, przechowywana bez dostępu światła. Dlatego kupowanie gotowych kremów czy serów, które nie wiadomo jak długo stoją na półkach sklepowych w pełnym oświetleniu lamp, które je dodatkowo podgrzewają po prostu nie ma sensu. Naprawdę bardzo rzadko się zdarza, że zakupiony produkt będzie miał witaminę w pełni stabilną i działającą, zgodnie z tym co obiecuje producent.

Wracając jednak do kwasu. Oprócz właściwości przeciwzmarszczkowych, ALA zmniejsza również obrzęk porów oraz działa przeciwzapalnie. Co na pewno ucieszy posiadaczki skór skłonnych do podrażnień i niedoskonałości. W obecności kwasu pewne molekuły znajdujące się w naszych komórkach, zwykle bierne, uaktywniają się przesyłając sygnał do produkcji enzymu, który atakuje kolagen… ale już ten zniszczony. Dzięki temu powstaje miejsce dla nowego kolagenu, w ten sposób zmarszczki rzadziej się tworzą, a te istniejące zostają zredukowane.

Naturalnym źródłem ALA jest między innymi olej lniany i siemię lniane.

Inny mało znany przeciwutleniacz

To witamina B3, czyli niacynamid. Znów posiadaczki skór podatnych na niedoskonałości się ucieszą, bo witamina ta działa mocno przeciwzapalnie. Dodatkowo stymuluje syntezę kolagenu, dlatego doskonale współgra z ALA. Obie substancje wspaniale się uzupełniają.

Dodatkowo poprawia nawilżenie i elastyczność skóry. Podobnie jak witamina C wspomaga ochronę skóry przed działaniem promieniowania UVB.

Warto szukać tych substancji w kremach przeciwzmarszczkowych. Po raz kolejny zachęcam do czytania etykiet kremów, które kupujemy w sklepie. Dla bardziej zdeterminowanych polecam eksperymentowanie ze smarowidłami własnej roboty. Szczególnie ma to sens jeśli mówimy o produkcji serów lub kremów z witaminą C. Osobiście preferuje właśnie samorobione kosmetyki. Przy okazji można sobie dobrać tak substancje aby służyły jak najlepiej naszej skórze.

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Możesz użyć następujących tagów oraz atrybutów HTML-a: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <strike> <strong>