Powrót do przeszłości

Dziś będzie króciutko, pogoda się nam lekko popsuła jest zimno. Ale mimo to wybraliśmy się na małą wycieczkę :) Po raz drugi już odwiedziłam przeurocze miasteczko na północy Portugalii o dźwięcznej nazwie Viana de Castello.

Zmarznięta spacerowałam sobie przepięknymi uliczkami, podziwiając piękną architekturę. Aż tu moje sokole oko wyłowiło pewien szczegół, którym chcę się podzielić z moimi czytelnikami :)

W jednej z wąskich uliczek jest apteka, zdjęcie obok. Na wystawie kosmetyki Vichy. „Też mi atrakcja!” – Ktoś powie. No niby żadna, gdyby nie to że opakowania były z 1931 roku. Nie wiem czy oryginalne, ale zachwyciły mnie. Jako dla kosmetologa kosmetyki tej marki nie są zbyt atrakcyjne, raczej ich nie polecam w swoich wykładach, ale jako że z pierwszego wykształcenia jestem artystką, więc tego typu rzeczy zawsze będą przyciągały mój wzrok.

Tak więc pstryknęłam fotkę i zamieszczam ją poniżej.

Opakowania piękne, ciekawe jakie miały składy. Założę się że pewnie jak na owe czasy całkiem, całkiem. Generalnie jestem zwolenniczką powrotu do dawnych metod. Proste ale skuteczne kosmetyki, unikanie opalania, odpowiednia ochrona i odżywianie. To jest to co po prosu najlepiej zdaje egzamin.

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Możesz użyć następujących tagów oraz atrybutów HTML-a: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <strike> <strong>