Kosmiczne techniki w kremie

krem bioinformacyjny

Ostatnio napisała do mnie jedna z czytelniczek pytając o produkty oparte na bioinformacji. Przyznam się, że dla mnie to było zaskoczenie, bo wcześniej o nich nie słyszałam, dlatego swoim zwyczajem postanowiłam to zbadać :)

Najwięcej opisów tych produktów znalazłam oczywiście na stronach producentów. Zauważyłam, ze głównie koncentrują się oni na suplementach, ale mają w ofercie również kosmetyki. Moje zainteresowanie wzrosło.

Zanim jednak wypowiem się o kosmetyku, pierwszym krokiem jest rzut oka na skład INCI. Kolejnym krokiem byłoby wypróbowanie „na własnej skórze”, no ale skoro nie dysponuję próbkami, pozostaje mi grzebanie w składzie.

Lekarstwo na raka

Szukając składu INCI, natrafiłam na opisy tych kosmetyków, które przyznam się że mnie zaskoczyły. Obiecują naprawdę cudowne rzeczy, A więc odmładzają, działają przeciwgrzybiczo, przeciwbakteryjnie, przeciwwirusowo, detoksykują i regenerują komórki, i najbardziej zaskakujące, przeciwdziałają nowotworom. Wpływają na układ hormonalny, np. pracę jajników. Do tego oczywiście głęboko nawilżają i działają antyrodnikowo.

Czyżby kosmetyki idealne? Ok, przyjrzyjmy się temu. Składy INCI, które znalazłam są w miarę przyzwoite. Ale niestety mają parę rzeczy, które w moich oczach kompletnie je dyskwalifikują. A wielka szkoda, bo kremy mają potencjał.

Te, które przeanalizowalam mają wysoko w składzie wyciągi ziołowe, co się bardzo chwali, znajdziemy też naturalne oleje roślinne. Ale również parafinę, chociaż zupełnie nie wiem po co, bo moim zdaniem ona psuje recepturę. Jest też parfum (substancje zapachowe), o substancjach zapachowych pisałam też artykuł. Jest trochę emulgatorów, zagęszczaczy, no ale bez nich nie byłoby emulsji, więc tu się nie czepiam. Nie wiem po co są w składzie też detergenty. Całe szczęście te z serii „eko”, więc nie zrobią krzywdy.
Są też witaminy, głównie E i retinol. Stawiam tu właśnie na retinol, jeśli chodzi o moc odmładzającą kremów.

Krem bez konserwantów

U jednego z producentów znalazłam że jego produkty są bez substancji chemicznych i bez konserwantów. Tu oczywiście składu INCI nie było, ale jak w brak substancji chemicznych w kremie jestem w stanie uwierzyć na słowo, tak w brak konserwantów absolutnie nie.

Drodzy Państwo, nie może być emulsji wprowadzonej do obrotu na rynku, w której nie ma konserwantu. Inaczej 2 tygodnie po wyprodukowaniu krem nie nadawałby się do użytku! Tylko czyste oleje nie wymagają konserwantów, a wszędzie tam gdzie jest woda konserwant musi być.

Są oczywiście różne te konserwanty, najczęściej spotykane są parabeny, ale „eko” producenci od nic odchodzą. Natomiast w analizowanych przez mnie składach znalazłam co innego. Nie parabeny, ale moim zdaniem coś znacznie gorszego. Mianowicie Quaternium 15. Jest jednym z najczęściej uczulających konserwantów. Należy do grupy uwalniaczy formaliny.

Cudotwórczy krem

Podsumowując. Jak widać składy kremów nie mają jakichś kosmicznych technologii bioinformacyjnych. Nie przeanalizowałam oczywiście wszystkich preparatów, bo nie do wszystkich znalazłam wystarczająco dużo informacji, ale moim zdaniem, raczej nie ma tu eureki. Owszem są bogate w składniki aktywne i o to nam, użytkownikom chodzi, ale mają tam parę wpadek, przez które ja osobiście trochę byłabym ostrożna ze stosowaniem.

Moim zdaniem również cudotwórcze działanie tych kremów na nowotwory, czy układ hormonalny, układ limfatyczny itd. jest mocno wątpliwe. Trochę w nich za mało transporterów, na przykład liposomów, które sprawiły by, żeby te substancje aż tak głęboko przeniknęły.

Generalnie rzecz biorąc ja bym dzieliła opisy producentów na czworo. Moim zdaniem są dużo bardziej skuteczne sposoby na odmładzanie i znacznie bardziej bezpieczne. O tym mówię na moich wykładach  i kursach. Serdecznie zapraszam.

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Możesz użyć następujących tagów oraz atrybutów HTML-a: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <strike> <strong>