Czy krem pozwoli pozbyć się cellulitu?

skorkaPomaranczowa

Krem antycellulitowy nie działa. Żaden z tych kosmetyków nie zlikwiduje tych nieestetycznych grudek na naszym ciele. W zasadzie to mógłby być koniec tego artykułu, krem nie działa i kropka, ale pewnie większości z czytelników byłaby, delikatnie mówiąc, mało usatysfakcjonowana. Podyskutujmy więc trochę na ten temat.

Według najnowszych badań przeprowadzonych przez firmę Neutrogena,
70 % kobiet ma problem z cellulitem. Osobiście spotkałam parę kobiet ze szczęśliwych 30%, ale większość, które znam boryka się niestety
z niechcianymi złożami tłuszczu pod skórą.

Powrót do źródła – składniki antycellulitowe

Przyglądnijmy się aktywnym składnikom. W większości kremów, które wykazują jakie takie działanie jest kofeina. Kofeina wspomaga przepływ krwi
i działa moczopędnie, dodana do kremu ma mieć działanie wypłukujące. Założenie dobre, jednak kofeina jedyne co robi, to odwadnia skórę napinając
ją, co daje wrażenie ujędrnienia. Niestety nawet to wrażenie jest dość ulotne,
bo po odstawieniu kremu skóra wraca do tego pierwotnego stanu.

Kolejnym składnikiem jest retinol, który dzięki swoim złuszczającym właściwością penetruje skórę, zwiększając produkcję kolagenu, co z kolei powoduje pogrubienie skóry i lepsze maskowanie nierówności. Proszę zwrócić uwagę na słowo „maskowanie”, znów jest to bardziej zamiatanie śmieci pod dywan niż faktyczne rozwiązywanie problemu.

Brak dowodów działania.

W ten sposób na czynniki pierwsze można by rozłożyć każdy jeden składnik,
od tych standardowych po te HI-TECH, które co roku pojawiają się w kremach na półkach sklepowych.

Żadne badania medyczne nie udowodniły działania kremów antycellulitowych. Kobiety, które wierzą, że można kremem zlikwidować cellulit czy stracić na wadze często bywają rozczarowane. Sama byłam już tysiące razy, kiedy w końcu zrozumiałam że moje poszukiwania nie mają większego sensu.

Cellulit jest normą?

Niedawno czytałam wywiad z profesor dermatologii z uniwersytetu Yale, która twierdzi że cellulit jest normą. To zwykły tłuszcz, który zamiast rozkładać się równomiernie pod powierzchnią skóry jest przechowywany w rodzaju kieszonek oddzielonych włóknami. Pani profesor twierdzi, w odróżnieniu od wielu lekarzy, z którymi miałam do czynienia, że cellulit to nie skład toksyn, czy problem cyrkulacji żylnej, zatkany układ limfatyczny i tym podobne. To tłuszcz i tyle.

Powyższe twierdzenie wyjaśnia nieco zjawisko dlaczego nie tylko kremy nie działają, ale również dlaczego, te wszystkie drogie zabiegi w najlepszym przypadku dają chwilowe napięcie skóry. Szczególnie jeśli posiadamy cellulit zaawansowany. Bo na tłuszcz działa tylko jedno, odpowiednia dieta i odpowiednie ćwiczenia. Mówię to z cała odpowiedzialnością, bo na mnie właśnie ta mieszanka działa.

Oczywiście skórę przy okazji dobrze jest ujędrnić, troszkę ją wspomóc. I tutaj wiele kremów się sprawdza. Choć osobiście korzystam z mieszanki olejów własnej produkcji. Trzeba jednak pamiętać, jeśli przestaniemy się starać, mamy tendencje do gromadzenia się cellulitu, to niestety on powróci szybciej niż zdążymy to zauważyć.

Najlepszym lekarstwem na cellulit jest zdrowy tryb życia. Warto o tym pamiętać i warto o tym pisać, dlatego ten temat na pewno powróci nie raz na tym blogu :)

Komentarze

  1. Voca pisze:

    No dobrze, ale co ten zdrowy tryb życia oznacza i czy zdrowy tryb życia redukuje czy też całkowicie likwiduje cellulit? Bardzo mnie to zainteresowało. Zazwyczaj mój tryb życia jest bardzo zdrowy: wegańskie jedzenie, basen+tańce, dużo snu, mnóstwo wody itd. A cellulit w magiczny sposób nie zniknął:) Poza tym, gdy patrzę na zdjęcia tzw. gwazd, np. Jeniffer Lopez itd – one cellulit mają, naprawdę. Więc może zdrowy tryb życia nie działa tak na 100%? A może do tego potrzebna np. wizualizacja czy coś, czyli użycie 6. zmysłu?:)

    • Krystyna Koziarska - Mendonça pisze:

      Ha, to jest dobre spostrzeżenie :) Pojęcie „Zdrowy tryb życia” jest generalnie różnie rozumiany. Na przykład mam znajomego, który chciał schudnąć więc przeszedł na dietę wegetariańską (nie wegańską jak u Ciebie), dobrze regularnie jadał, bardzo zwracał uwagę na to jakie pokarmy spożywa i… zaczął tyć!! No i masz babo placek, co tu mądrego powiedzieć. Przecież wszystko zrobił książkowo. Ostatnio zaczęłam trochę interesować się tym jak poszczególne produkty, które spożywamy mają wpływ na nasze zdrowie, wygląd skóry i cellulit między innymi. Generalnie to jest temat na kolejny wpis, może nawet nie jeden :) Będę pisać, obiecuję :)

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Możesz użyć następujących tagów oraz atrybutów HTML-a: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <strike> <strong>