Czarodziejska witamina C

Witamina C

Mimo że to jedna z najbardziej popularnych witamin, jednak moim zdaniem cały czas niedoceniana. Wiemy, że mamy ją brać przy przeziębieniu, lecz kiedy czujemy się zdrowi raczej nikt raczej dostarczaniem tej witaminy do organizmu nie zaprząta sobie głowy. Tu większość ludzi popełnia błąd. Bo przyjaźń z witaminą C może bardzo się opłacić. Jest ona bowiem witaminą wielozadaniową.

Dlaczego witaminę C lepiej stosować doustnie niż w kremach

Są dwie przyczyny, dla których witaminę lepiej połykać niż się nią smarować. Po pierwsze kwas askrobinowy (wit. C właśnie) rozpuszcza się w wodzie. Nasza skóra jest naturalną barierą, między innymi przed wodą właśnie, dlatego wszystkie substancje w niej rozpuszczone, będą przenikały słabo lub w ogóle.

Ten problem można oczywiście obejść stosując w serach z witaminą C lecytynę. Tworzą się wtedy liposomy, które przemycają przez wierzchnie warstwy naskórka witaminę. Można też użyć kwasu hialuronowego, który zwiększa przepuszczalność naskórka, dzięki temu wszystko co jest zastosowane na ten kwas ma ułatwioną drogę przejścia przez naskórek. Mimo wszystko witamina ta zawsze będzie nam lądował w zewnętrznych warstwach skóry.

Problem przenikania to jedno, ale jeszcze dochodzi nam proces utleniania, który stanowi dużo większy problem. Witamina C jest bardzo wrażliwa, szkodzi jej wysoka temperatura, ekspozycja na światło i tlen. W momencie otwarcia opakowania z kremem czy serum, witamina C szybko traci większość swoich właściwości. Mówiąc szybko, mam na myśli 1-2 dni i już mamy w zasadzie koniec działania kwasu askrobinowego.

Rozjaśnianie przebarwień.

Jedyną swoją właściwość, którą witamina C zachowuje na dłużej to rozjaśnianie przebarwień. Witamina C hamuje wydzielanie melaniny, dlatego obserwujemy rozjaśnienie nie tylko przebarwień, ale całej powierzchni skóry, na którą stosujemy kosmetyk. Dlatego jedynie w przypadku likwidacji przebarwień i chęci rozjaśnienia cery ma sens stosowanie witaminy C zewnętrznie. Ale nawet i wtedy warto stosować kosmetyki, które zużyjemy w ciągu około dwóch tygodni.

Witamina C na trądzik

Wszyscy wiemy, że podnosi ona odporność organizmu, Dzieje się to dlatego że zwiększa ona ilość leukocytów, które z kolei bronią nas przed atakami wirusów i bakterii. Z tego właśnie powodu suplementacja między innymi witaminą C ma bardzo dobre zastosowanie przy leczeniu różnych schorzeń, między innymi skóry.

Dodatkowo jest niezbędna przy produkcji kolagenu

Witamina C na zmarszczki

Z powyższego właśnie powodu, kwas askrobinowy działa na skórę ujędrniająco i przeciwzmarszczkowo. Ma też niesamowite właściwości naprawcze, pomaga w regeneracji tkanek i zrastaniu kości. Z własnych obserwacji zauważyłam, że przyjmowanie witaminy C w dawkach powyżej 1000 mg dziennie znacznie polepszyło elastyczność mojej skóry.

Niech nikogo nie przeraża ta dawka. Witamina ta jest bezpieczna w stosowaniu, w zasadzie nie można jej przedawkować, ponieważ nadmiar jest wydalany z moczem.

Witamina C na zaćmę

Ostatnio trafiłam na ciekawe zastosowanie tej witaminy. Mianowicie przy zapobieganiu i co ważne leczeniu zaćmy. Oczywiście natychmiast moja otwarta n wszelkie rozwiązania babcia zapisała się na kurację witaminą C :) Myślę że po trzech miesiącach będę mogła napisać, czy wyniki badań uległy poprawie.

Suplementacja witaminą C

Witaminę tą warto przede wszystkim w dużych ilościach spożywać w codziennym menu. Produkty w nią bogate to papryka, brukselka, kalafior, brokuły, kiwi, pomarańcze, czarna porzeczka. Oczywiście przeciętny człowiek nie zjada na tyle tych produktów, żeby otrzymywać ta witaminę w leczniczych dawkach, dlatego warto wesprzeć się suplementami. Dobrze jest wybrać takie, które nie mają dodatków, takich jak cynk czy selen na przykład. Ważne żeby było jak najwięcej witaminy C w tabletce, wtedy można bezpiecznie serwować wyższe dawki.

——- Uaktualnienie 28 marca 2012 ———

Od jakiegoś czasu pojawiła się na rynku wersja witaminy C w formie olejowej. Oczywiście wypróbowałam i …. sprawdziła się wspaniale. Skóra po niej jest piękna i rozjaśniona. Nie podrażnia tak jak jej wersja do stosowania „wodnego”. Zdecydowanie witamina C w tej nowej formie zagości u mnie w kosmetykach na dłużej.

Komentarze

  1. Agn pisze:

    A mnie interesuje, czy aby na pewno przyjmowanie syntetycznych witamin (o takiej tutaj chyba mowa) jest tak dobroczynne dla organizmu…? Owszem, nadmiar zostanie wydalony z moczem, ale czy mimo wszystko trzeba jej aż tyle i w takiej formie? Na dodatek, czesto spożywanie konkretnych witamin powoduje ubytek innych, nie wiem, czy z witaminą C jest podobnie, a jeśli tak, to trzeba myślec o uzupełnianiu.
    Czy nie lepszą opcją jest spozywanie witaminy C w bardziej naturalnej formie, skoro już nie w diecie, to w formie np. suplementu bogatego w wit. c? Nie znam takiego, ale póki co nie interesowałam się tematem.

    • Krystyna Koziarska - Mendonça pisze:

      Przyjmowanie większych dawek witaminy C lepiej stosować terapeutycznie. Na przykład w przypadku trądziku, czy jaskry. Dla osób całkowicie zdrowych na co dzień odpowiednie jedzenie wystarczy. Polecam szczególnie czerwoną paprykę i porzeczki. Jednak nie czarujmy się, mało kto z nas ma prawidłowo zbalansowaną dietę dostarczającą w pełni witamin. Dlatego warto w okresie jesienno zimowym chociażby wspomóc swój organizm.

  2. Krystyna Koziarska - Mendonça pisze:

    No cóż wielu lekarzy w USA stosuje suplementację witaminą C chociażby w leczeniu trądziku. Oczywiście wraz z innymi suplementami i lekami. Koncepcja u nas raczej mało znana. Sama obserwuję moją skórę podczas brania suplementu i widzę różnicę w wyglądzie. Przyjmowanie odpowiednich dawek jest uzależnione głównie od wieku pacjenta. Jak każdy suplement, należy przyjmować ją rozsądnie. Robić przerwy w zażywaniu, pić i odpowiednią ilość płynów.

    Co do tworzenia liposomów to w przypadku użycia lecytyny, żeby je utworzyć wystarczy wstrząsnąć roztworem, wtedy tworzą się samorzutnie, nie trzeba do tego mieć specjalnego laboratorium. Zresztą lecytyna jest w składzie wielu samo robionych serów z witaminą C, o których Pani wspomina.

    Utlenianie witaminy C jest oczywiście sprawą względną. Zależy od opakowania i sposobu przechowywania kosmetyku. Obserwując to jak z reguły przechowuje się kosmetyki teza że witamina utleni się po 2 dniach nie jest przesadzona. Oczywiście osoby bardziej świadome będą chronić swoje kosmetyki w odpowiedni sposób, wtedy trwałość witaminy wydłuża się odpowiednio.

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Możesz użyć następujących tagów oraz atrybutów HTML-a: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <strike> <strong>