Co nam leży na wątrobie?

Dziś zgodnie z obietnicą znów słów kilka o cellulicie. Problem jest bardzo złożony. Przyczyny cellulitu, te znane i często opisywane w różnych opracowaniach, to głownie zła dieta, brak ruchu, tabletki antykoncepcyjne itd. Temat poruszyłam już w poprzednim wpisie na bloga traktującym o kremie antycellulitowym. Skoro już wiemy że samym kremem nie zlikwidujemy cellulitu poświęćmy trochę wagi naszemu wnętrzu.

Co wątroba ma wspólnego z cellulitem?

A no bardzo wiele. Powszechnie twierdzi się, że cellulit to toksyny, które zalegają w komórkach tworząc na naszych udach i pośladkach nieestetyczny wzór. Błąd, cellulit to nie toksyny, to tłuszcz, ewentualnie woda, która uwięzła nam w tkankach i powoduje opuchnięcia. Jednak głównie to tłuszcz.

Organem, który jest odpowiedzialny za metabolizm tłuszczów w organizmie jest właśnie wątroba. Jej rola polega na ich wytwarzaniu. Tłuszcze przez nią wytworzone wypuszczane są do krwi, która z kolei transportuje je dalej do tkanek, głównie do tkanki tłuszczowej. Organizm w ten sposób robi sobie magazyn energii i wody. Pierwszym sygnałem, który może świadczyć o tym że nasza wątroba produkuje za dużo tłuszczu może być podwyższony poziom cholesterolu, który jest właśnie częścią tłuszczy produkowanych przez nią.

Błąd pierwszy.

Pierwszym błędem, który robimy, kiedy zaczynamy pozbywać się zalegającego tłuszczyku to ograniczamy spożycie tłuszczów niemalże do zera. Niestety jest to zgubne w skutkach, bo tłuszcze są nam potrzebne. Na przykład ograniczenie spożycia tłuszczów poniżej zalecanych norm może u kobiet zaburzyć cykl miesiączkowy i wywołać zaburzenia hormonalne.

Dodatkowo u osób, które nie dostarczają wystarczającej ilości tłuszczów organizmowi występuje niedobór podstawowych kwasów tłuszczowych (EFA), które regulują na poziomie komórkowym wszystkie funkcje organizmu, między innymi zatrzymywanie wody.

Błąd drugi.

Nieregularne posiłki. To prosta droga do niekontrolowanego objadania się, co z kolei przyczynia się do nadmiernego spożycia tłuszczu i węglowodanów. Kiedy jemy nieregularnie, organizm magazynuje więcej energii (czytaj tłuszczu), na „ciężkie czasy”. Gdy w napadzie głodu zaczynamy się objadać dostarczamy swojemu ciału więcej niż potrzebuje. Ten nadmiar znów zostaje odłożony do tkanki tłuszczowej. I kółko się zamyka. Wtedy najbardziej zdrowa dieta nam nie pomoże.

Żeby uregulować produkcję tłuszczów najlepiej jeść małe posiłki a często. I trzymać się zalecanego spożycia tłuszczów. To 60 g dziennie.

Zatoksyczniona wątroba.

Wątroba to wspaniały i potężny narząd. Inną ważną jej funkcją jest oczyszczanie organizmu z toksyn. Jeśli jednak źle ją traktujemy, to nawet tak wspaniały organ może się przepracować. Wtedy pojawiają się zaburzenia jej funkcjonowania. Mogą to być zachwiania hormonalne, w samej wątrobie może zacząć się odkładać tłuszcz. Źle działająca wątroba może zniweczyć nasze wysiłki w kierunku pozbycia się niechcianego tłuszczyku. Nie rozkłada się wtedy hormon, który zatrzymuje wodę w organizmie, może pojawić się nadmiar estrogenu, przestaje być kontrolowana glukoza. Te wszystkie czynniki ogromnie sprzyjają tyciu i gromadzeniu się cellulitu.

Jeśli chcemy pozbyć się cellulitu to pierwszym krokiem jest nie zakup kremu antycellulitowego, ale zadbanie o wątrobę. Polecam przede wszystkim lekturę książek Michała Tombaka, szczególnie „Droga do zdrowia”. Innym rozwiązaniem jest wsparcie wątroby suplementami, ale to kolejny temat na inny wpis :)

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Możesz użyć następujących tagów oraz atrybutów HTML-a: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <strike> <strong>